Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Ozdobne ręczniki w zdewastowanej cerkwi w Płazowie. To wyraz szacunku do ikon i przodków

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Jednkopułowa cerkiew pod wezwaniem Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny w Płazowie (gm. Narol) jest murowana, okazała i... w bardzo złym stanie. Wzniesiono ją na planie krzyża łacińskiego, ale – jak to się określa – „w duchu bizantyjskim”. Przykro na nią obecnie patrzeć. Szyby w oknach są tam powybijane, ściany pełne zacieków i spękań, a na murach zielenią się samosiejki.

Cerkiew wydaje się opuszczona, a jednak ktoś się w niej modli i dba o wnętrze, w miarę swoich możliwości...

Magazyn i kwatera kabewiaków

Budowę tej świątyni rozpoczęto w 1915 roku. Trwała, aż do 1936 roku. To była już trzecia świątynia unicka na tym terenie (pierwsza, drewniana powstała w 1621 r.).

„Degradacja cerkwi i jej otoczenia rozpoczęła się wraz z wysiedleniem ludności uriańskiej po II wojnie światowej” – czytamy na tablicy informacyjnej umieszczonej obok świątyni. „Zniszczenia wewnątrz cerkwi spowodował kwaterujący tam po wojnie oddział Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, później świątynia służyła jako magazyn nawozów sztucznych. Przed 1950 rokiem rozebrano także drewnianą, kwadratową, dwukondygnacyjną dzwonnicę, zakończoną ośmiopołaciowym hełmem z 1728 roku (dawniej był w niej dzwon o wadze 60 kg).

Wiadomo, że drewno zostało zużyte do wypału wapna w sąsiedztwie. Obok działał także cmentarz przycerkiewny. Zachowało się tam jedynie kilka starych krzyży z XVIII i XIX wieku.

Miejsce wydaje się opuszczone. A jednak ktoś wybudował wewnątrz cerkwi prowizoryczny ołtarz, a na ścianach zawieszono wizerunki świętych. Zostały one ozdobione (a gdy tam byliśmy częściowo osłonięte) zdobionymi ręcznikami.

Koronki i ornamenty

To pasy samodziałowego płótna, utkanego prawdopodobnie z lnianych nici. Proste, wąskie ręczniki używano w domu: w gospodarstwie domowym i do higieny osobistej. Szerszymi, bardziej ozdobnymi koronkami i ornamentami dekorowano kiedyś ikony. Działo się to w domach, ale także w cerkwiach.

Czasami takie „ofiarne ręczniki” wiązano także na przydrożnych figurach, na mogiłach „morowych” czy cmentarzach. Ten stary zwyczaj kultywowany jest do dziś. Widać to np. w Płazowie.

- To wyraz szacunku do religii i przodków – objaśnił nam jeden z miejscowych.

W starej, zniszczonej i wydawałoby się opuszczonej cerkwi ma to szczególny znaczenie.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na zamosc.naszemiasto.pl Nasze Miasto