Wilk, który leczył z niemocy płciowej. Można go odwiedzić w Kryłowie Kolonii

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Wilk z Kryłowa Kolonii
Wilk z Kryłowa Kolonii Bogdan Nowak
Kiedyś kobiety przy figurze św. Mikołaja z wilkiem w Kryłowie Kolonii odzyskiwały płodność, a ślepcy wzrok. Jednak aby tak się stało konieczny był odpowiedni rytuał. Obecnie także nie brakuje osób, które żarliwie modlą się w tym niezwykłym miejscu. O co? O tym wie tylko Bóg, św. Mikołaj oraz kamienny wilk. Kapliczka bez wątpienia jest także jedną z największych atrakcji gminy Mircze.

Św. Mikołaj szczególnie czczony jest przez Kościół prawosławny. Jednak także katolicy z Zamojszczyzny bardzo go szanują. Przyczyn jest wiele. Uważa się tego świętego za dobrego pasterza kościoła, który broni wiernych przed różnymi herezjami oraz oręduje za nimi w niebie, oczywiście w razie rożnych potrzeb. Przejawom jego troskliwości są cuda, które towarzyszyły świętemu za życia, a także po śmierci. Doświadczali tego mieszkańcy Kryłowa Kolonii.

Kobiety na kamiennym zwierzu

Znajduje się w tej miejscowości zabytkowa rzeźba św. Mikołaja. Figurze towarzyszy kamienny wilk (święty patronuje tym zwierzętom). Obok bije natomiast źródełko uważane za cudowne. To właśnie dzięki wilkowi i miejscowej wodzie chorzy mają odzyskiwać zdrowie. Nie jest to jednak takie proste, oczywiste. Dlaczego?

Według przekazów najstarszych mieszkańców Kryłowa Kolonii i sąsiedniego Kryłowa do uzdrowień dochodziło kiedyś głównie podczas pełni księżyca. Przed figurę Mikołaja przywożono wówczas z różnych stron kraju ślepców, sparaliżowanych oraz osoby cierpiące na choroby skórne (w leczeniu tych schorzeń kryłowski Mikołaj się specjalizuje). Układano ich wokół figury na prześcieradłach i płótnach, i oczekiwano na nadprzyrodzoną interwencję oraz "nacierano” wodą. Podobno z dobrym skutkiem.
Wilk miał za to inne zadanie.

„Nad tym wilczym uroczyskiem dochodziło również do uzdrowień niemocy płciowej” – zapewnia ks. Waldemar Malinowski w książce pt. „Miniony czas. Ludowe obrzędy, zwyczaje i wierzenia regionu hrubieszowskiego”. „W tym celu niepłodna kobieta rozbierała się do naga i okrakiem siadała na wilku, całowała go w łeb, głaskała po brzuchu, potem wskakiwała do cudownego stawu”.

Działo się to również podczas jasnych, księżycowych nocy. Gdy jednak byliśmy kilka tygodni temu w Kryłowie Kolonii, ów opisywany przez ks. Waldemara Malinowskiego staw praktycznie już nie istniał. Rosły w tym miejscu jedynie szuwary i chaszcze.
Być może dlatego uzdrowień „z niemocy płciowej” jest obecnie jakby mniej.

Czy jednak do nich nie dochodzi? Nie wiadomo. Tak czy owak, kiedyś po takiej wilczej kuracji dzieci przybywało. Nie tylko w okolicy.

Bukłak na cudowną wodę

Po II wojnie światowej kult tego słynącego z cudów miejsca przygasł. Jednak nie zapomniano o nim. Wiernych i turystów nadal w Kryłowie Kolonii nie brakuje. A przed schodkami prowadzącymi do źródełka ustawiają się kolejki osób z różnymi pojemnikami, butelkami i flaszkami. Pakują je potem do bagażników swoich aut.

- Dbamy o tę kapliczkę i jej okolicę – podkreśla Agnieszka Furmańczuk, sekretarz gminy Mircze. - Cieszy nas to, że figura jest często odwiedzana przez mieszkańców gminy i turystów.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie