Wilk Kosy z Roztoczańskiego PN został zastrzelony z ambony myśliwskiej. To złamanie prawa

Katarzyna Puczyńska
zdjęcie archiwalne RPN/ P. Marczakowski
Udostępnij:
Wilk Kosy został zastrzelony z ambony myśliwskiej. Zwierze było pod ścisłą ochroną parku narodowego, a jego zabicie to przestępstwo.

Martwe zwierze odnalazł dr Przemysław Stachyra z Roztoczańskiego Parku Narodowego.

- Wilk miał na sobie obrożę GPS/GSM. Wysyłane przez nią dane jednoznacznie wskazywały, że wilk się nie porusza. Podejrzewaliśmy najgorsze i niestety to się potwierdziło – mówi dr Stachyra.

Kosy był nie tylko trzonem projektu badawczego prowadzonego w Roztoczańskim Parku Narodowy, ale również był samcem dominującym, trzonem populacji wilków. W tym sezonie wychowywał szczenięta.

- Debra, matka szczeniąt została teraz bez partnera i najważniejszego dostarczyciela pokarmu dla swoich czteromiesięcznych młodych – informuje na swoim fanpage Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” i wyjaśnia, że Kosego zastrzelono z ambony myśliwskiej chwilę po wyjściu na pola sąsiadujące z parkiem narodowym, na terenie obwodu łowieckiego.

- Zwierze było pod ochroną, jego zabicie jest przestępstwem. Sprawę bada policja. – dodaje stanowczo dr. Przemysław Stachyra.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie