Trzech wielkich krzyży w Zamościu nie będzie. Radni byli w tej sprawie niemal jednogłośni

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Pomnik miał być monumentalny. Radni jednak nie zgodzili się na jego budowę
Pomnik miał być monumentalny. Radni jednak nie zgodzili się na jego budowę wizualizacja udostępniony przez UM w Zamościu
Udostępnij:
Klamka zapadła. Zamojscy radni miejscy sprzeciwili się planom budowy w Zamościu pomnika „Wrota miłosierdzia – Brama Sprawiedliwych”. Przeciwko takiej inwestycji na terenie miasta głosowało aż 19 z nich, a dwóch wstrzymało się od głosu. Nikt nie zagłosował za tym projektem.

- To lokalna społeczność powinna decydować czy chce budowy jakiegoś pomnika czy nie. Twórcy tego projektu powinni przekonać do niego nasze społeczeństwo. Nie podjęto takiej próby – mówił podczas sesji Sławomir Ćwik, zamojski radny miejski.

- Prawdziwym pomnikiem powinna być odpowiednia edukacja na temat tego co się podczas II wojny wydarzyło – mówił także radny Wiesław Nowakowski. - Powinna się odbywać w szkołach. W tym kierunku powinniśmy iść.

Autorem projektu pomnika jest Maksymilian Biskupski. Głównym elementem owej instalacji miały być trzy krzyże: grekokatolicki, prawosławny oraz łaciński. Każdy o wysokości ponad 20 metrów. Takie monumentalne budowle chciała w Zamościu wybudować Fundacja Brama Pojednania wspólnie z lubelskim Instytutem Pamięci i Dziedzictwa Kresowego.

W zamierzeniu pomnik miałby „przyczynić się do pojednania polsko-ukraińskiego w oparciu o prawdę” oraz upamiętnić bohaterskich Ukraińców, którzy ratowali życie Polakom podczas II wojny światowej - na dawnych kresach II RP. Projekt uchwały w tej sprawie trafił w poniedziałek (29 listopada) pod obrady zamojskiej RM. Dyskusja na ten temat trwała ponad godzinę. Dlaczego? Zastanawiano się dlaczego pomysłodawcy wybrali na lokalizację pomnika akurat okolice zamojskiej Rotundy oraz dopytywano o konkretną kwotę, za którą monument miałby zostać postawiony (mówi się o 10 do 20 mln zł.).

Na sesję przybył m.in. Maksymilian Biskupski, który odpowiadał na pytania radnych. - Koszt budowy pomnika będzie jednocyfrowy. Powinien zawrzeć pomiędzy 3 a 5 mln zł – zapewniał Biskupski. - O tym będą jednak decydować inwestorzy, czyli IPN. To wszystko zależy jednak od użytych materiałów, przeprowadzonych przetargów itd.

I dodał: - Chcieliśmy wyróżnić miasto tym pomnikiem. Takie było nasze zamierzenie. Bo cel jest szczytny – tłumaczył.

Okazuje się, że przeciwko budowie pomnika w Zamościu są członkowie Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomordowanych na Wołyniu. Dlaczego?

- Ze względu na aktualną postawę Ukrainy taki pomnik nie może powstać – mówił jeden z członków tego stowarzyszenia. - Postawiliśmy 36 krzyży w miejscach mordów naszych współobywateli w tym kraju. Wszystkie były dewastowane, niszczone.

Ten głos być może przeważył. Radni nie zgodzili się na budowę pomnika w Zamościu.

Szkoły wracają częściowo do nauki zdalnej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie