Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Płonąca ciężarówka załadowana drewnem przejechała około 20 kilometrów! Ogień ugasili strażacy z Zamościa

Redakcja
Płonąca ciężarówka załadowana drewnem przejechała około 20 kilometrów! Ogień ugasili strażacy z Zamościa
Płonąca ciężarówka załadowana drewnem przejechała około 20 kilometrów! Ogień ugasili strażacy z Zamościa archiwum NM
To były sceny niczym z dobrego filmu akcji. Kierowca ciężarówki załadowanej drewnem bał się, że pożar auta się rozprzestrzeni, więc postanowił jechać i się nie zatrzymywać. Jednocześnie zadzwonił po strażaków. Rozpędzonego tira usiłowało namierzyć kilka jednostek.

Wszystko działo się we wtorek na trasie z Hrubieszowa do Zamościa, na drodze krajowej nr 74. Strażacy z Hrubieszowa, Zamościa i Ochotniczych Straży Pożarnych otrzymali sygnał o palącym się, jadącym samochodzie ciężarowym - w okolicach miejscowości Hostynne-Kolonia.

Za ciężarówką w pościg ruszyły dwie jednostki z Hrubieszowa i OSP z Werbkowic, ale strażacy nie mogli dogonić rozpędzonego tira. Strażacy-ochotnicy z Miączyna starali się przeciąć drogę ciężarówce, ale okazało się, że minimalnie się spóźnili.
- Ich auto wyjechało na drogę krajową chwilę po tym jak ciężarówka minęła Miączyn i popędziła dalej w kierunku Zamościa. Finał działań gaśniczych miał miejsce w miejscowości Karp. Kierowca widząc z daleka nadjeżdżających z Zamościa strażaków dawał sygnały świetlne wskazujące o nietypowości zdarzenia - relacjonuje Andrzej Szozda, rzecznik prasowy KM PSP w Zamościu.

Strażacy zjechali na pobliski parking i błyskawicznie rozwinęli linię gaśniczą. Ciężarówka zatrzymała się a pożar udało się ugasić.

Dlaczego kierowca ciężarówki zdecydował się na jazdę płonącym samochodem?
- Powodem tego dość nietypowego zdarzenia było zablokowanie się układu hamulcowego w ciężarówce przewożącej drewno. Kierowca najpierw zatrzymał się i gasił pożar gaśnicą, ale bez skutku - wyjaśnia Andrzej Szozda. ,

Kierowca bał się, zapalenia opony i ładunku. Uznał, że ogień nie rozprzestrzeni się, gdy pojazd będzie w ruchu. Jednocześnie mężczyzna zadzwonił po pomoc. Nie zatrzymywał się dopóki nie zobaczył przed sobą wozu strażackiego.

Ostatecznie wszystko skończyło się szczęśliwie, straty związane ze spaleniem się układu hamulcowego okazały się niewielkie to kwota ok. 1 tys.

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na zamosc.naszemiasto.pl Nasze Miasto