Tadeusz Supryn przez wiele lat był kierownikiem technicznym sekcji żużlowej RKS Motor. To za jego sprawą na początku lat 90-tych w lubelskiej drużynie jeździł trzykrotny mistrz świata, Hans Nielsen. Od startów Duńczyka w Motorze rozpoczął się przyjazd do polskiej ligi wszystkich najlepszych żużlowców na świecie.
- Można powiedzieć, że Tadeusz był twórcą najlepszej żużlowej ligi świata. Otworzył polski żużel na świat. Był prawdziwym wizjonerem - wspomina zmarłego redaktor Andrzej Kwiek. - Tadeusza poznałem, gdy już kiełkował pomysł ze sprowadzeniem Duńczyków. Porozumiał się wtedy z menedżerem reprezentacji Danii, Tage B Nielsenem. On z kolei skontaktował się z Hansem Nielsenem. Ale połowa zasługi w zakontraktowaniu Duńczyka jest też po stronie sędziego Jerzego Kaczmarka, który przyjaźnił się z Nielsenem i go namówił do startów w Motorze. Ci panowie zrewolucjonizowali sport żużlowy w Lublinie i Polsce - dodaje.
W 1989 roku żużlowcy Motoru wywalczyli awans do pierwszej ligi (obecna PGE Ekstraliga), a następne lata były najlepszym okresem żużla w Lublinie. Tadeusz Supryn odpowiadał w klubie m.in. za sprzęt oraz za transfery. To za jego sprawą do Motoru, oprócz Hansa Nielsena, trafili bardzo lubiani i szanowani przez lubelską publiczność: Czech Antonin Kasper, Australijczyk Leigh Adams czy Brytyjczyk Martin Dugard.
- Miał nosa do transferów. Ale jeszcze bardziej, niż o zawodników, musiał dbać o sprzęt - mówi Andrzej Kwiek. W latach 90-tych żużlowcy byli amatorami, a za sprzęt odpowiadały kluby i zatrudniony mechanik. W Lublinie był nim Krzysztof Góral.
- Tadzio stworzył rodzinny klub. Jego dom zawsze był otwarty dla gości i tam wręcz „kipiało” żużlem. Mieszkał wtedy na ulicy Pawiej, więc blisko stadionu. Gdy mechanik Krzysztof Góral do późnych godzin siedział w warsztacie, to u Tadzia zawsze czekała na niego kolacja. Często odwiedzał go też Zbyszek Osiński, tłumacz Nielsena - opowiada Andrzej Kwiek.
W 1991 roku żużlowcy Motoru zdobyli pierwszy w historii medal Drużynowych Mistrzostw Polski, kończąc rozgrywki ligowe na drugim miejscu.
- Tadeusz studiował na AWF w Białej Podlaskiej i jako jeden z nielicznych w kraju, zrobił specjalizację ze sportu żużlowego - dodaje redaktor Kwiek.
Tadeusz Supryn pracował w Motorze do upadku klubu w 1995 roku. RKS zbankrutował, a już wcześniej z drużyny odszedł Hans Nielsen. - Należy przypomnieć, że jako pierwszy podjął działania, żeby odbudować klub. Poszło to trochę nie według jego życzenia, ale zawsze był skłonny pomóc. Był bardzo dobrym fachowcem, cenionym w całym kraju - podkreśla redaktor Kwiek.
Tadeusz Supryn zmarł 24 września w wieku 71 lat. Dzień przed meczem, w którym żużlowcy Motoru Lublin zapewnili sobie pierwszy w historii tytuł mistrza Polski. - Ironia losu, że nie doczekał sukcesu, na który liczył przez trzy dekady - mówi Andrzej Kwiek.
Msza święta żałobna zostanie odprawiona w piątek, 30 września, o godz. 12 w kaplicy cmentarnej na ul. Droga Męczenników Majdanka w Lublinie.

Tomasz Pawlak - Dolnośląska Kraina Rowerowa
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?