Leniwce, mrówkojady i świnie rzeczne. Nowi mieszkańcy zamojskiego ZOO mają się znakomicie

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
W ostatnią niedzielę, przed zamojskim ZOO
W ostatnią niedzielę, przed zamojskim ZOO Bogdan Nowak
Zamojski Ogród Zoologiczny im. Stefana Milera jest oblężony przez turystów. W ostatnią niedzielę przed kasą tej placówki ciągnęły się długie kolejki. Chętnym nie przeszkadzały nawet potężne upały. Brakowało także miejsc na parkingach. Teraz ZOO będzie jeszcze bardziej atrakcyjne. W piątek (16 lipca) otwarte zostaną jego kolejne części, a w nich pojawią się nowe, sympatyczne zwierzaki.

- W ostatnią sobotę i niedzielę ZOO odwiedziło w sumie około pięć tysięcy osób – mówi Grzegorz Garbuz, dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Zamościu. - To porównywalna liczba do sezonów wakacyjnych we wcześniejszych latach. Natomiast kłopoty z parkowaniem wynikały z remontów sąsiedniej ulicy Szczebrzeskiej, które są obecnie prowadzone. W weekendy mieliśmy tam dotychczas jeden wydzielony pas, a na nim kilkadziesiąt miejsc parkingowych: do dyspozycji naszych gości. Teraz są one wyłączone.

Czekamy aż przylecą flamingi

Jest szansa, że liczba odwiedzających niebawem wzrośnie. Bo już za kilka dni, w zamojskim Ogrodzie Zoologicznym będzie można zwiedzać kolejne dwa hektary powierzchni. Oficjalnie zakończony zostanie w ten sposób piąty etap wielkiego projektu modernizacji Ogrodu Zoologicznego, na który wydanych zostało w sumie 31 mln zł, z czego 19 mln zł to było unijne dofinansowanie.

Pierwsi zwiedzający pojawią się tam w piątek, 16 lipca (oficjalne otwarcie nowej części ZOO zaplanowano o godz. 13). Co nas tam czeka? Będzie można zobaczyć zupełnie nowe obiekty. Pod względem wystroju mają one nawiązywać do flory i fauny wybranych kontynentów: Afryki, Azji oraz obu Ameryk. W nich znajdziemy zwierzęta, które już wcześniej mieszkały w ZOO oraz nowe gatunki. To m.in. garny – antylopy indyjskie, arui grzywiaste, nahury górskie, orłany, pieski preriowe, świnie rzeczne, ale także leniwce i mrówkojady.

- Nowe gatunki już u nas są i mają się bardzo dobrze. Mieliśmy do naszego Ogrodu Zoologicznego także sprowadzić flamingi, ale nie jest to obecnie możliwe ze względu na ich okresy lęgowe. Te piękne ptaki pojawią się u nas jesienią – mówi dyrektor Garbuz. I dodaje: - Duży, kilkuetapowy projekt z dofinansowaniem unijnym już został zakończony. Mamy jednak kolejne, ważne plany. W przyszłości chcielibyśmy przygotować odpowiednie miejsca w naszym ZOO dla pingwinów i m.in. nosorożców.

Tylko maluchy wchodzą za darmo

Nic nie ma jednak za darmo. Bilet normalny do zamojskiego Ogrodu Zoologicznego kosztuje 28 zł, a zbiorowy (w grupie przynajmniej 15-osobowej) – 24 zł. Na bilet ulgowy m.in. dla dzieci, studentów, rencistów i osób niepełnosprawnych trzeba wydać 24 zł. Tylko miliusińscy, do trzeciego roku życia, wchodzą do zamojskiego ZOO bez żadnych opłat.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie