120 posadzonych drzew, pomnik malarki, a może tort według przedwojennego przepisu? Mieszkańcy Zwierzyńca uczczą Aleksandrę Wachniewską

Bogdan Nowak
Bogdan Nowak
Aleksandra Wachniewska. Fragment pięknej fotografii z 1973 r. Zdjęcie pochodzi z albumu Tomasza Gajewskiego pt. "Aleksandra Wachniewska - malarka Roztocza".
Aleksandra Wachniewska. Fragment pięknej fotografii z 1973 r. Zdjęcie pochodzi z albumu Tomasza Gajewskiego pt. "Aleksandra Wachniewska - malarka Roztocza". Leopold Leo-Sarnecki
Udostępnij:
Wybitna malarka i wielka orędowniczka roztoczańskiej przyrody zostanie upamiętniona. Zwierzyniecka Rada Miejska podjęła ostatnio decyzję, że rok 2022 r. będzie poświęcony Aleksandrze Wachniewskiej. Pomysłów na uczczenie malarki nie brakuje. To m.in. pomnik, mural lub posadzenie 120 drzew.

Na pomysł takiego upamiętnienia wpadli nowe członkowie Stowarzyszenia im. Aleksandry Wachniewskiej, które zostało powołane w 120 rocznicę urodzin artystki. Miejscowi radni go poparli podczas swoich ostatnich obrad.

- Nie stało się to bez powodu. Aleksandra Wachniewska bez wątpienia jest jedną z najważniejszych postaci związanych ze Zwierzyńcem. Warto jej postać przypomnieć – mówi Agnieszka Maciocha z Centrum Kultury i Biblioteki Publicznej w Zwierzyńcu.

Złoto przechodzące aż do brązu

Ta postać wręcz owiana jest legendą. Aleksandra Wachniewska była niezwykle wrażliwą, utalentowaną malarką oraz orędowniczką piękna roztoczańskiej przyrody. Urodziła się 25 września 1902 r. we Floriance (gm. Zwierzyniec). Jej ojciec. Franciszek Fejfer-Stankowski, pracował m.in. jako kierownik Szkółek Leśno-Ogrodniczych Ordynacji Zamojskiej. To on zaraził córkę miłością do zwierzynieckich lasów i pól. Od najwcześniejszych lat dziewczynka utrwalała na papierze, a potem na płótnie zwierzyniecką przyrodę.

W 1923 r. rozpoczęła naukę w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych, a potem w Akademii Sztuk Pięknych. Malowała wówczas m.in. portrety, ilustracje do książek i czasopism. Przez jakiś czas współpracowała z tygodnikiem „Bluszcz” oraz wydawnictwem Geberthnera i Wolffa. Wachniewska wyszła za mąż za Zygmunta Edwarda Wachniewskiego. Zamieszkali w Warszawie. W 1939 r. malarka opuściła jednak stolicę i przyjechała do Zwierzyńca. Urządziła się wraz z rodziną w drewnianym domu przy dzisiejszej ulicy im. Aleksandry Wachniewskiej (dawniej była to ul. Kolejowa).

Malarka poświęciła się wówczas niemal całkowicie portretowaniu przyrody Roztocza. Prowadziła także rysunkową i fotograficzną dokumentację zabytkowych drzew i obiektów historycznych. Przez jakiś czas pracowała także jako nauczycielka rysunku w Liceum Leśnym w Zwierzyńcu.

„Dla mnie jesień w lesie bukowym jest najpiękniejszą porą w roku” – mówiła o swoich inspiracjach Aleksandra Wachniewska (...)” (jej wypowiedź przytoczył Tomasz Gajewski w pięknym, unikatowym albumie wydanym przez RPN pt. „Aleksandra Wachniewska - malarka Roztocza”). „Nasze bukowe lasy mają dużo jodeł, i zestawienie tych dwóch barw, tej ciemnej zieleni jodeł i złota przechodzącego aż do brązu, poprzez pomarańczowe, wszystkie tony. Jest (w tym) niepowtarzalnie coś pięknego”.

Roztoczańskie buki, wyniosłe jodły

Jej zasługi trudno zliczyć. To dzięki m.in. inicjatywie Aleksandrze Wachniewskiej (i interwencjom u miejscowych władz) ocalał las na wydmach, który można oglądać nad zwierzynieckimi stawami „Echo”, dęby przy drodze cmentarnej oraz m.in. aleja lipowa. Malarka była także jedną z orędowniczek utworzenia Roztoczańskiego Parku Narodowego (wraz z innymi miłośnikami przyrody zabiegała o to od 1959 r.).

Namalowała wiele niezwykle pięknych, wielobarwnych obrazów. Uwieczniła na nich roztoczańskie buki, wyniosłe jodły, brzozy, lipy oraz m.in. okoliczne krajobrazy.

Ostanie lata życia malarka spędziła w samotności, żyjąc skromnie w swoim zwierzynieckim domu. Zmarła 14 października 1989 r.

W ramach obchodów Roku Aleksandry Wachniewskiej stowarzyszenie jej imienia zaproponowało wiele działań, które mają przybliżyć tę postać mieszkańcom Zamojszczyzny i turystom. To m.in. ustawienie rzeźby, która miałaby ją wyobrażać, dużego muralu w widocznym miejscu oraz posadzenie 120 drzew w Zwierzyńcu.

Pojawił się także pomysł stworzenia unikatowej receptury tortu (lub innego ciasta), według przedwojennych przepisów, które mógłby zostać wprowadzony np. do menu lokalnych restauracji. Członkowie stowarzyszenia chcą w te wszystkie działania włączyć władze samorządowe, szkoły i m.in. instytucje kulturalne. Co z tego wszystkiego wyniknie? Jeszcze nie wiadomo.

- Na razie szczegóły obchodów Roku Aleksandry Wachniewskiej są jeszcze opracowywane – mówi Agnieszka Maciocha.

Gala „France Football” fiaskiem organizacyjnym? Komentarz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie