Od maja na przystankach będą wisiały dwa różne rozkłady jazdy. Na pierwszej tablicy zobaczymy, jak kursują autobusy, w których trzeba kasować bilet (2,40 zł). Na drugiej - kiedy kursują przewoźnicy, u których w pojazdach trzeba zapłacić gotówką (1,50 zł).

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Na pierwszej tablicy będzie widniał rozkład jazdy MPK i autobusów prywatnej firmy IREX z Sosnowca, która wygrała przetarg na obsługę linii nr 5, 13, 22, 29, 44 i 45. Rozpocznie ona kursowanie od maja. Na drugiej - prywatnych przewoźników, którzy w tej chwili wożą lublinian. - Rozkłady przewoźników wykonujących przewozy na nasze zlecenie (płatność biletem - przyp. red.) będą rozdzielone od przewoźników wykonujących przewozy na podstawie prowadzonej działalności gospodarczej - wyjaśnia Justyna Góźdź, rzeczniczka Zarządu Transportu Miejskiego. - Naszym zdaniem, ta zmiana będzie korzystna dla pasażerów, bo każdy będzie dokładnie widział, za który kurs może zapłacić biletem, a gdzie gotówką. Nowe tabliczki będą miały również inną szatę graficzną, która ma ułatwić pasażerom rozeznanie się w rozkładach. - Ostateczny podział nastąpi z początkiem czerwca. To opóźnienie wynika z przyczyn technicznych. A mianowicie z potrzeby zmiany ustawień programu, który generuje tabliczki przystankowe - zapowiada Justyna Góźdź. Jednak rozkłady będą wymieniane stopniowo od maja, kiedy na ulice wyjadą sosnowieckie autobusy. Lista przewoźników, którzy będą honorować bilety, wzrośnie. ZTM chce, żeby wszyscy przewoźnicy respektowali bilety, co ma nastąpić w ciągu dwóch lat. Żeby to było możliwe musi zakończyć procedurę przetargową na obsługę wyznaczonych linii. Tymczasem w ub. tygodniu jeden z przetargów ze względów finansowych został unieważniony. Chodzi o trasy nr 10, 31, 34 i 74.

SONDA Czy podział rozkładów jazdy to dobry pomysł?

Klaudia Bonik: - Ten pomysł może się okazać korzystny, chociaż obecnie zawieszone na przystankach rozkłady jazdy są przejrzyste i nie mam żadnego problemu z odczytaniem z nich godzin odjazdów autobusów.

Anna Prokocka: - To oddzielenie faktycznie może przynieść pasażerom jaśniejsze informacje. Zwłaszcza że w autobusach MPK obowiązuje inny cennik niż w pojazdach prywatnej komunikacji.

Łukasz Kuzioła: - Wydaje mi się, że oznaczenie takie, jakie jest obecnie całkowicie wystarczy. Literka "p", która wskazuje kiedy odjeżdża prywatny autobus, jest czytelna i każdy bez problemu może ją zauważyć.

Elżbieta Leśniak: - Obecne rozkłady są czytelne. Ta propozycja może jednak przynieść dużo pożytku osobom starszym, które nie będą zmuszone wyszukiwać oznaczenia prywatnego autobusu.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!