Spoty reklamowe, ulotki i plakaty - tak komitet referendalny chce zachęcić lubartowian do głosowania za odwołaniem ze stanowiska burmistrza Jerzego Zwolińskiego. Referendum w tej sprawie zaplanowano na niedzielę 9 maja. Burmistrz już zapowiedział, że nie weźmie udziału w głosowaniu.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Wczoraj komitet pokazał spoty reklamowe, krytykujące obecnego burmistrza Lubartowa. Pierwszy z nich rozpoczyna się spuszczaniem wo-dy w toalecie. To przytyk do podwyżek wody. Niedźwiedź Don Zwollo, który ma uosabiać Jerzego Zwolińskiego, wilk Inwestoros oraz zwierzątka Czyścioszki - to bohaterowie drugiego filmu o kontrowersyjnej budowie sortowni śmieci na terenie miasta. W tle słychać melodię z filmu "Desperado".

- Nasza bajka ma trafić głównie do młodych osób, które zajrzą na naszą stronę internetową. Z niej dowiedzą się więcej na temat referendum - wyjaśniają Jacek Tomasiak, miejski radny i członek komitetu referendalnego oraz radna Bogumiła Lisek-Jublewska. - Burmistrz zachowuje się jak olbrzymi niedźwiedź, narzucający wszystkim swoje zasady.

Przeciwnicy Zwolińskiego zarzucają mu m.in. pomysł likwidacji targowiska, podwyżki wody i ścieków, wyłączenie latarni na terenie spółdzielni mieszkaniowej czy plan budowy sortowni śmieci zbyt blisko zabudowań. Burmistrz nie zgadza się z tymi zarzutami.

- To są nieprawdziwe informacje. Nie chcę przecież zlikwidować targowiska, ale przenieść je o 200 metrów. Natomiast budowa sortowni śmieci zostanie umiejscowiona w dozwolonej przez prawo odległości od domów. Zgodne z prawem było też wyłączenie oświetlenia na drogach wewnętrznych - argumentuje Jerzy Zwoliński.

Zapowiada też, że nie za-głosuje w zbliżającym się referendum. - Popieram demokratyczne inicjatywy, ale nie mam zaufania do intencji inicjatorów tego referendum. To polityczna gra moich przeciwników, którzy zapewne szykują się na moje miejsce - dodaje Zwoliński.

Z kolei radny Jacek Tomasiak odbija piłeczkę mówiąc, że nie wie, czy wystartuje w wyborach. - Przyznaję, że jestem do tego namawiany. Ale jeśli zgłosi się inny kandydat, który mógłby konkurować ze Zwolińskim, to chętnie go poprę - zaznacza.


Kampania referendalna ma kosztować ok. 6 tys. zł. Za te pieniądze zostaną sfinansowane m.in. ulotki, które trafią do rąk lubartowian, oraz reklamy w lokalnych mediach. Zrealizowano dwa spoty reklamowe, które można oglądać na stronie internetowej: www.referendumlubartow.pl

Jak zapewniają członkowie komitetu referendalnego, pieniądze pochodzą wyłącznie z ich prywatnych kieszeni.


Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!